Strona 1 z 1

Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 7 lis 2017, o 20:22
przez gienio
Mam problem z moją Astrą H 1,6 benz. Dokładnie problem z odpaleniem na zimnym silniku i w dni zimne. W okolicach wszystkich świętych kiedy temperatura znacznie spadła w okolice 5stopni po kilka razy musiałem próbować odpalać silnik, silnik kręci kręci kręci i nic. Po kilku próbach w końcu jakos się udaje, jak pokręci to zaczyna dławić i jakoś zaskakuje. Czasami po kręceniu, też zaczyna dławić ale nie potrafi do końca zaskoczyć i tak gaśnie. Kiedy temperatura wzrasta do 8-10 stopni, odpala za pierwszy razem. Po zagrzaniu potem tez nie ma problemów z odpaleniem w ciągu dnia. Akumulator nowy, mechanik świece sprawdził i są sprawne.
Jakieś pomysły ?

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 11 lis 2017, o 17:06
przez MISIEK13111981
Czujnik temperatury silnika

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 20 lis 2017, o 22:14
przez sparspar
A LPG masz?
Pozdrawiam

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 1 sty 2018, o 13:52
przez worms
Mam podobny problem do Ciebie kolego. Jak temperatura spada poniżej +8 stopni Celsjusza zaczyna się problem. Trzeba długo kręcić i auto w końcu odpali. Jak odpali i wyłączę to dopala od razu.Wtedy można jeździć cały dzień odpalać/gasić. Jak stoi dłużej ok.8 godzin to znów problem z odpaleniem. Zero błędów czasem na chwilę się pojawią 1614 i 1550A i znikają. Akumulator i świece nowe. W ciepłe dni nie ma problemu. Auto jeździ normalnie. Zatankowałem do pełna 98 i jak było pełno to auto odpaliło nawet jak było -3st. Jak poziom paliwa spadł do 3/4 zbiornika jest znów problem.
Auto podpiąłem do kompa i wyskoczyło coś takiego:
B0575 - czujnik poziomu paliwa - przerwa/zwarcie do plusa,
P0460 - czujnik poziomu paliwa - poza zakresem zadanym,
U2141 - komunikacja z centralnym układem elektronicznym z tyłu - brak komunikacji,
B3055 - kluczyk z transponderem - komponent uszkodzony.

Czujnik poziomu cieczy chłodzącej wymieniony i nadal pokazuję źle. Na wyłączonym zapłonie pokazuję ostatnią wartość jaka była a nie 73 jak powinno pokazywać na wyłączonym zapłonie.

Ma ktoś jakiś pomysł?

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 2 sty 2018, o 19:38
przez szmic
Worms piszesz że wymieniłeś czujnik poziomu cieczy i jest bez zmian z wskazaniami temperatury 73st, to ja zapytam co on ma wspólnego z temperaturą cieczy chłodzącej i wskazaniem 73st, coś tu pokręciłeś , więc warto zainteresować się właściwymi czujnikami i kontrolą termostatu oraz usunięciu typowo elektrycznej usterki czujnika poziomu paliwa

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 17 sty 2018, o 18:47
przez worms
Panowie Astra odmówiła posłuszeństwa. Wczoraj po bardzo ciężkim boju odpaliła, ale było słychać że rozrusznik bardzo dziwnie pracuje. Dzisiaj niestety już nie odpaliła. Podczas odpalania słychać, że rozrusznik chce zakręcić na chwile ale napięcie podczas odpalania spada do ~8V (akumulator nowy 1,5mc BOSCH S5) i przygasa deska rozdzielcza. Podniosłem maskę i koła od paska alternatora nie idzie go okręcić jakby zatarło się łożysko. Czy to ma coś wspólnego do spadku napięcia? Gdzie jest rozrusznik? Pomocy jestem już bezradny. Mam filmik, postaram się je wrzucić.

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 19 sty 2018, o 19:33
przez Ingram
Może akumulator się w końcu wylądował... A na alternatorze najpierw zdejmij pasek i sprawdź jak się kręci ale powinno być go słychać jak pracuje. Sprawdz tez mase do rozrusznika.

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 9 sty 2020, o 12:27
przez Oxidriver
gienio napisał(a):Mam problem z moją Astrą H 1,6 benz. Dokładnie problem z odpaleniem na zimnym silniku i w dni zimne. W okolicach wszystkich świętych kiedy temperatura znacznie spadła w okolice 5stopni po kilka razy musiałem próbować odpalać silnik, silnik kręci kręci kręci i nic. Po kilku próbach w końcu jakos się udaje, jak pokręci to zaczyna dławić i jakoś zaskakuje. Czasami po kręceniu, też zaczyna dławić ale nie potrafi do końca zaskoczyć i tak gaśnie. Kiedy temperatura wzrasta do 8-10 stopni, odpala za pierwszy razem. Po zagrzaniu potem tez nie ma problemów z odpaleniem w ciągu dnia. Akumulator nowy, mechanik świece sprawdził i są sprawne.
Jakieś pomysły ?


Witam mialem ten sam problem od kilku dni ,ale udalo sie :)
1 sprawa korozja przewodow czujnika temperatury powietrza IAT zgnily przy samej wtyczce .
2 czujnik temperatury cieczy ,nowy ktory kupilem byl tez nie sprawny ,ale chwile trwalo zanim do tego doszedlem :D
Dzis Asterix zapalil jak nowy .
pozdrawiam :)

Re: Problem z odpalaniem na zimno

PostNapisane: 11 lut 2020, o 18:25
przez rynio18
Witam,

może mój przypadek komuś pomoże. Miałem podobne objawy do powyższych, otóż:
- auto z nieznanych przyczyn nie odpaliło na zimnym. Dzień wcześniej nie było żadnych objawów.
- rozrusznik kręci czyli aku sprawny
- u mnie akurat nie pokazało żadnych błędów
- bezpieczniki OK

Pierwsze co to pomyślałem, że padł czujnik położenia wałka, ale coś mnie tchnęło żeby odkręcić korek oleju i to był strzał w 10. Pod korkiem było dosłownie masło. Ściągnąłem wężyk od odmy (ten cienszy co idzie od pokrywy zaworów do kolektora dolotowego) a w nim nawalone masła co uniemożliwiało przepływ powietrza. Musiało się w nim zbierać miesiącami. A jak przyszedł chłód to po prostu zaczopowało na maxa. Wyczyściłem wężyk i teraz pali od strzała. Jak zrobi się cieplej to wyczyszczę całą pokrywę zaworów i myślę że na parę lat będzie spokój.

Pozdrawiam